zalogujkategorierelacjekorespondenci

Relacja Korespondenta

3,2,1 - start na S7

Maciek Bukowski

  2009-06-21

drogi ekspresowe, S7, Radom, Białobrzegi , Mazowieckie


Uwaga - mapa Google jest stale aktualizowana. Może się okazać, że nowa droga czy ulica nie została jeszcze zamieszczona, za co z góry przepraszamy.


gal

gal

Galeria zdjęć (2)

 

Wyścig? Otóż nie. Tak wygląda wjazd na drogę ekspresowa jadąc z Radomia w kierunku Warszawy. Przed wjazdem na S7, w kierunku Białobrzegów napotkamy liczne skrzyżowania ze światłami. Nikogo to nie dziwi, takie są realia w Polsce, ze jeśli mamy drogę dwu pasmową, gdzie nie spowalniają nas dziury, taka funkcje przejmują skrzyżowania ze sygnalizacją. Każdy kiedyś chce wyjechać z bocznej drogi, w dodatku bezpiecznie, ale w nocy, lub w dzień po co zatrzymywać sznur pędzących samochodów po drodze głównej?

Jest środek tygodnia, piękna pogoda, - każdy gna co sił w kierunku Warszawy, mało kiedy z przepisową prędkością, przecież droga dobra, dwa pasy. Dojeżdżamy do skrzyżowania i trach! – w ostatnim momencie wskakuje nam pomarańczowe i czerwone światło. Za nami dojeżdżają kolejne samochody (już występuje duże ryzyko najechania przez pojazd jadący za nami) W tym czasie ani jeden samochód nie dojechał z bocznej drogi do skrzyżowania, ani go nie przejechał.

Sytuacja taka występuje w wielu miejscach w Polsce, szczególnie denerwuje w nocy. Ilu kierowców przejeżdża wtedy na czerwonym myśląc; „przecież nie będę ani się zatrzymywać, ani czekać skoro nikt i tak nie pojedzie”. Niestety – za którymś razem ktoś faktycznie będzie chciał włączyć się do ruchu na głównej trasie, bądź ja przeciąć.

Idealnym rozwiązaniem są pulsacyjne światła na takich skrzyżowaniach, działające tylko wtedy gdy jest taka potrzeba, lub wariant droższy a najbardziej bezpieczny – „ślimaki”, gdzie każdy zjechać jak i włączyć do ruchu może się bezpiecznie bez przeszkadzania innym.

komentarze: 4
 strzalkadodaj swój komentarzwyświetlaj od:

Wojtek 53

2010-06-25 05:53:24

zgłoś naruszenie regulaminu

Niestety jesteśmy sto lat za murzynami.Wystarczy zamontować czujniki ruchu i wtedy światła zmieniają się tylko wtedy gdy faktycznie ktoś wyjeżdża z drogi podporządkowanej.Rozwiązanie stosowane w USA.

Miki

2010-02-03 22:01:25

zgłoś naruszenie regulaminu

Jest technika ale nie stosuje się jej. Być może polscy specjaliści tego jeszcze nie znają, albo polscy urzędnicy nie wiedzą, że cos takiego jest. Mozna w sposób łatwy mierzyć ilość pojazdów czekających na przejazd czy wjazd na drogę główną i odpowiednio automatycznie zmieniać cykl świateł. Najgorszą rzeczą jest zbyt krótkie świecenie światel w jakimś kierunku. Wtedy przejeżdża tylko kilka samochodów. Lepiej wydłużyć ten czas, a powtarzać go rzadziej. Wtedy np w ciągu godziny tyle samo minut będzie się paliło zielone dla tych co jadą w poprzek, ale przejedzie więcej samochodów.

jeden z wielu

2009-11-25 08:49:02

zgłoś naruszenie regulaminu

Identyczna sytuacja jest na drodze a z Serocka do Pułtuska.Zainstalowane światła w Wierzbicy powodują szczególnie w dni wolne od pracy wielokilometrowe korki.Sam przed 1 listopada wracając wieczorem z Pułtuska stałem w 11 kilometrowym korku ponieważ przez złe ustawienie cykli świateł ,na drodze głownej przy zielonym świetle przejeżdżało max. 5-6 samochodów.Efekt zamiast po 10 minutach do Serocka dojechałem po 1 godz. i 20 minutach.Takie rozwiązanie świadczy o bezmyślności urzedników od dróg.

123

2009-09-10 15:47:36

zgłoś naruszenie regulaminu

Ta, jak zwykle problem nie leży po stronie kierowców, którzy jadą znacznie przekraczając prędkość i nie zwalniają przed skrzyżowaniem (co jest wymagane przepisami), ale ŚWIATŁA są problemem. To przez światła są wypadki, a nie nadmierną prędkość i durnotę polskich kierowców. Ech, polaczki...

Dodaj swój komentarz:

Podpis: Zaloguj się
zgłoś naruszenie regulaminu - zgłoś naruszenie regulaminu
Korespondent

Autor:

Miasto: Wadowice

Liczba relacji: 174

Liczba zdjęć: 702

Data rejestracji: 2009-03-26 12:02:22

Relacje Korespondenta

Zwróć uwagę: kredyt samochodowyleasing samochoduubezpieczenie samochodu